Strona Główna Księgarnia/Bookshop Gazeta Niedzielna GN Wydawnictwo Kontakt
 Nowy katalog
     wkrótce!
Kościoły Polskie
w Wielkiej Brytanii
Polska Misja Katolicka
Parafia Londyn-Islington
Parafia Forest Gate - Ilford
Parafia w Ipswich
Ośrodek Polski w Ilford Park
Parafia w Great Missenden
Parafia w Crewe
Parafia w Lancaster
Parafia w Liverpool
Parafia w Rochdale i w Oldham
Parafia w Scunthorpe
Parafia w Southampton
Parafia w Waltham Cross
Parafia w Manchester
Parafia Luton/Dunstable
Parafia w Newcastle upon Tyne
Parafia w Northwich
Parafia w Peterborough
Parafia Londyn - Putney
Polska Wspólnota Katolicka w Derby
Polski Ośrodek w Penrhos
Polska Parafia w Huddersfield
CZYTANIA LITURGICZNE

V Niedziela Zwykła – ROK C – 7 lutego 2010 r.
PIERWSZE CZYTANIE Z KSIĘGI PROROKA IZAJASZA
Iz 6, 1-2a.3-8
Powołanie proroka

W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana, siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł. I wołał jeden do drugiego: „Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały”. Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem. I powiedziałem: „Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów”. Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: „Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech”. I usłyszałem głos Pana mówiącego: „Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?”. Odpowiedziałem: „Oto ja, poślij mnie!”.
[Oto słowo Boże]
więcej...
 

KOMENTARZ DO CZYTAŃ
ks. Marian Łękawa SAC

V Niedziela Zwykła - ROK C – 7 lutego 2010

Słowo Boże przeznaczone na dzisiejszą niedzielę ukazuje Boże wezwanie, które Bóg kieruje do konkretnych ludzi. Pierwsze Czytanie dotyczy proroka Izajasza, któremu dane jest doświadczyć wizji Pana siedzącego na wysokim tronie pośród serafinów. Ta bliskość Bożego świata wywołuje u Izajasza przerażenie, bo zdaje sobie sprawę: „Jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!” Ten fakt uznania swojego grzechu, a tym samym swojej niemożności bycia w takim miejscu jest wejściem na prawdziwą drogę. Tą drogą jest oczyszczenie, którego dokonuje anioł poprzez dotknięcie ust Izajasza rozpalonym węglem wyjętym z ołtarza. Od tego momentu w Izajaszu narodził się prorok. Przyjmuje teraz Boże zaproszenie i oddaje się do całkowitej dyspozycji Boga. Odtąd Bóg poprzez usta Izajasza będzie przekazywał ludowi swoją mowę.
więcej...
 

ŚWIĘTY TYGODNIA

8 lutego
Święty Hieronim Emiliani
kapłan

Hieronim urodził się w Wenecji w 1486 r. w starej, patrycjuszowskiej rodzinie. Jego ojciec był senatorem, a matka pochodziła z dożów, czyli panujących weneckich. Nie znamy bliżej dziejów Hieronima w młodości. Jest założycielem pierwszego w historii sierocińca.
więcej...
 


PEŁNY TEKST

CZYTANIA LITURGICZNE

V Niedziela Zwykła – ROK C – 7 lutego 2010 r.
PIERWSZE CZYTANIE Z KSIĘGI PROROKA IZAJASZA
Iz 6, 1-2a.3-8
Powołanie proroka

W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana, siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł. I wołał jeden do drugiego: „Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały”. Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem. I powiedziałem: „Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów”. Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: „Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech”. I usłyszałem głos Pana mówiącego: „Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?”. Odpowiedziałem: „Oto ja, poślij mnie!”. [Oto słowo Boże]

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 138,1-2a.2bc-3.4-5.7c-8


REFREN: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu
Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność,
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś pomoc mojej duszy.

Wszyscy królowie ziemi będą dziękować Tobie, Panie,
gdy usłyszą słowa ust Twoich,
i będą opiewać drogi Pana:
„Zaprawdę, chwała Pana jest wielka”.

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk Twoich.

CZYTANIE Z PIERWSZEGO LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO KORYNTIAN
1 Kor 15,1-11
Świadectwo Pawła o zmartwychwstaniu Chrystusa

Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam rozkazałem. Chyba żebyście uwierzyli na próżno. Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł za nasze grzechy zgodnie z Pismem, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim Apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży. Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną. Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak wyście uwierzyli.
[Oto słowo Boże]

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 4,19

Alleluja, alleluja, alleluja
Pójdźcie za Mną,
a uczynię was rybakami ludzi.
Alleluja, alleluja, alleluja



SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA
Łk 5,1-11
Zostawili wszystko i poszli za Jezusem

Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret, że zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu, rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów”. A Szymon odpowiedział: „Mistrzu, przez całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim. [Oto słowo Pańskie]


KOMENTARZ DO CZYTAŃ
ks. Marian Łękawa SAC

V Niedziela Zwykła - ROK C – 7 lutego 2010

Słowo Boże przeznaczone na dzisiejszą niedzielę ukazuje Boże wezwanie, które Bóg kieruje do konkretnych ludzi. Pierwsze Czytanie dotyczy proroka Izajasza, któremu dane jest doświadczyć wizji Pana siedzącego na wysokim tronie pośród serafinów. Ta bliskość Bożego świata wywołuje u Izajasza przerażenie, bo zdaje sobie sprawę: „Jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!” Ten fakt uznania swojego grzechu, a tym samym swojej niemożności bycia w takim miejscu jest wejściem na prawdziwą drogę. Tą drogą jest oczyszczenie, którego dokonuje anioł poprzez dotknięcie ust Izajasza rozpalonym węglem wyjętym z ołtarza. Od tego momentu w Izajaszu narodził się prorok. Przyjmuje teraz Boże zaproszenie i oddaje się do całkowitej dyspozycji Boga. Odtąd Bóg poprzez usta Izajasza będzie przekazywał ludowi swoją mowę.

Podobna sytuacja dokonuje się w życiu św. Piotra i jego towarzyszy w dzisiejszej Ewangelii, choć zupełnie w innej scenerii. Oni nie mieli wizji jak Izajasz i nie widzieli Boga na tronie - po prostu nad brzegiem jeziora spotkali Chrystusa. I to spotkanie rozpoczęło się od posłuszeństwa. Pomimo, że całą noc pracowali i nic nie złowili, Piotr usłuchał Jezusowych słów: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów”. Dla Piotra taka propozycja wydawała się zupełnie bez sensu, żeby łowić ryby o niewłaściwej porze. Noc jest najlepszą porą, choć co prawda, ta ostatnia - była zupełnie nieudaną i daremną pomimo wielkiego wysiłku. Szymon jednak zaufał Panu Jezusowi i swoim posłuszeństwem spowodował wydarzenie, które nie mieściło się już w głowie doświadczonego rybaka - cudowny połów: „zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały”.
W tym obrazie zawarty jest jeszcze głębszy sens, który o. Jacek Salij odczytuje w ten sposób: „Życie tych ludzi, dopóki się nie spotkali z Jezusem, było może uczciwe, ale sensu było w nim zaledwie tyle, ile ryb w owym całonocnym chudym połowie. Wszystko w życiu apostołów zmieniło się dzięki spotkaniu z Jezusem: ich życie zaczęło aż się przelewać od sensu. Zauważmy, że Szymon Piotr reaguje podobnie jak prorok Izajasz. Jest przerażony. „Odejdź ode mnie, Panie, bom jest człowiek grzeszny” – mówi do Pana Jezusa. Czuje się niegodny tak przemieniającego spotkania z Bogiem. Dary Boże wydają mu się zbyt drogocenne, żeby je wlewać w tak marne naczynie, jakim jest grzeszny człowiek. Ale właśnie dlatego, że rozpoznał zarówno wielkość darów Bożych, jak swoją własną niegodność, Szymon Piotr jest już dojrzały do apostołowania. „Nie bój się, odtąd już ludzi łowić będziesz!” – mówi mu Pan Jezus”.
U św. Pawła przepaść pomiędzy jego osobą a powołaniem, którym obdarzył go Pan - jest daleko większa aniżeli u Izajasza czy Piotra. W dzisiejszym II Czytaniu apostoł Paweł stwierdza: „Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodnym zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży”. Kiedy pędził na koniu drogą do Damaszku miał tylko jeden cel: odszukać wyznawców Chrystusa, ażeby wtrącać ich do więzień i całkowicie likwidować, nawet poprzez skazywanie na śmierć. I właśnie na tej drodze, nagle zostaje olśniony światłością z nieba, pada na ziemię i słyszy głos samego Jezusa: „Dlaczego Mnie prześladujesz?” W tym pytaniu zawarta jest nie tyle skarga, ile przede wszystkim moc Bożej miłości, która jest w stanie przemienić - tym razem nawet prześladowcę - na nowego człowieka. Z Szawła staje się Paweł. Ta przemiana bardzo dobitnie wyrażona jest w jego utracie wzroku. Stare oczy były dla niego źródłem fałszu, dlatego „dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich”. A kiedy odzyskał wzrok i mógł znowu widzieć, jego oczy – przecież te same - były już zupełnie inne, widziały całkiem inaczej, widziały po prostu prawdziwie.
W powołaniu św. Pawła Pan Bóg posługuje się pośrednikiem Ananiaszem. Najpierw jest on przerażony dowiadując się, że ma przyjść do niego Szaweł. Ale Pan Jezus od razu uspokaja go i uświadamia, że ten groźny i niebezpieczny człowiek jest naczyniem wybranym i że „bardzo wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia”. Ta droga upokorzenia i cierpienia rozpoczęła się dla Pawła od razu. Pan Jezus nie osobiście przekazuje mu treści powołania, ale każe iść do tych, których chciał zlikwidować: „Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić”. Jego działalność misyjna jest właściwie drogą wielkiego cierpienia. Jak by tego było mało, Bóg zsyła na niego jakąś szczególną dolegliwość, „oścień dla ciała”, wysłannika szatana, „żeby się nie unosił pychą”. I mimo, że prosił Boga, aby zdjął z niego ten ciężar Pan odpowiedział: „Wystarczy ci mojej łaski”. Dlatego św. Paweł napisał, że pracował więcej od innych, ale zaraz też dodał: „nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną”.
W każdym powołaniu, które daje Bóg, pojawia się zawsze lęk – co ciekawe – nawet i u Maryi bez grzechu poczętej, również. Ona także uznała siebie za niegodną „służebnicę Pańską” w Tajemnicy Zwiastowania. Ona, której „wielkie rzeczy uczynił Wszechmocny”.

Pan Bóg wciąż i stale zaprasza człowieka do współpracy z Sobą. W każdym czasie zleca różnym ludziom wykonanie różnych zadań, bo różne są potrzeby Mistycznego Ciała, to znaczy Kościoła dotykającego krańców świata. Byleby tylko człowiek zdołał usłyszeć ten Boży głos i wyraził swoją zgodę, a odwagę da już sam Pan.
Jan Paweł II chcąc pomóc dzisiejszemu człowiekowi usłyszeć Boga głos – woła donośnie: „Dziś człowiek często nie wie, co nosi w sobie, w głębi swej duszy, swego serca. Jak często jest niepewny sensu swego życia na tej ziemi. Pozwólcie więc, proszę Was z pokorą i ufnością, pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka. Jedynie On posiada słowa życia – tak: życia wiecznego”.


ŚWIĘTY TYGODNIA

8 lutego
Święty Hieronim Emiliani
kapłan

Hieronim urodził się w Wenecji w 1486 r. w starej, patrycjuszowskiej rodzinie. Jego ojciec był senatorem, a matka pochodziła z dożów, czyli panujących weneckich. Nie znamy bliżej dziejów Hieronima w młodości. Jest założycielem pierwszego w historii sierocińca.
W czasie wojny był dowódcą jednej z twierdz Wenecji. Po przegranej wojnie republiki weneckiej z królem francuskim Ludwikiem XII został w 1511 r. uwięziony w Castel Nuovo. W odosobnieniu podjął decyzję o przemianie swego życia. Złożył ślub, że jeśli zostanie uwolniony, rozpocznie nowe życie, oddane służbie Panu Bogu i bliźnim.
Udało mu się uciec. Udał się do Treviso i tam przed obrazem Matki Bożej postanowił resztę życia poświęcić chorym, ubogim i opuszczonym dzieciom. Rozpoczął studia teologiczne; podjął służbę chorym, ubogim i opuszczonym. Około roku 1530 św. Hieronim założył w Wenecji pierwszy w historii sierociniec. W następnych latach założył kolejne. Wychowanie sierot połączono tam z nauką zawodu. Hieronim budował także szpitale i domy opieki. Z myślą o prowadzeniu podjętego dzieła w 1534 r. założył w Somasce Towarzystwo Sług Ubogich. Uzyskało ono zatwierdzenie w 1540 r. Jednak dopiero po śmierci Hieronima przekształciło się ono w zgromadzenie zakonne, które do dzisiaj realizuje program wytyczony przez Świętego. Istnieje także zgromadzenie sióstr z Somaska, które zajmują się sierotami i upadłymi dziewczętami.
Hieronim zmarł 8 lutego 1537 r. jako ofiara epidemii, w czasie której pielęgnował chorych. Beatyfikował go w 1747 roku papież Benedykt XIV, a kanonizował Klemens XIII w 1767 r.
Na podstawie: www.brewiarz.pl/czytelnia
 Księgarnia Polska
 VERITAS
 63 Jeddo Road
 London W12 9EE
Godziny otwarcia:
Pon-Pt 9-18
Katolicka Agencja Informacyjna
Opoka laboratorium wiary i kultury
Stolica Apostolska Watykan
Biblia; niekomercyjny serwis biblijny
Katechizm Kościoła Katolickiego
Catholic Church in England and Wales
Catholic World News