Strona Główna Księgarnia/Bookshop Gazeta Niedzielna GN Wydawnictwo Kontakt
 Nowy katalog
     wkrótce!
Kościoły Polskie
w Wielkiej Brytanii
Polska Misja Katolicka
Parafia Londyn-Islington
Parafia Forest Gate - Ilford
Parafia w Ipswich
Ośrodek Polski w Ilford Park
Parafia w Great Missenden
Parafia w Crewe
Parafia w Lancaster
Parafia w Liverpool
Parafia w Rochdale i w Oldham
Parafia w Scunthorpe
Parafia w Southampton
Parafia w Waltham Cross
Parafia w Manchester
Parafia Luton/Dunstable
Parafia w Newcastle upon Tyne
Parafia w Northwich
Parafia w Peterborough
Parafia Londyn - Putney
Polska Wspólnota Katolicka w Derby
Polski Ośrodek w Penrhos
Polska Parafia w Huddersfield
CZYTANIA LITURGICZNE

32. NIEDZIELA ZWYKŁA – ROK B – 8 listopada 2009 r.
PIERWSZE CZYTANIE Z PIERWSZEJ KSIĘGI KRÓLEWSKIEJ
1 Krl 17,10-16
Uboga wdowa karmi Eliasza

Prorok Eliasz poszedł do Sarepty. Kiedy wchodził do bramy tego miasta, pewna wdowa zbierała tam sobie drwa. Wiec zawołał ją i powiedział: „Daj mi, proszę, trochę wody w naczyniu, abym się napił”. Ona zaś zaraz poszła, aby jej nabrać, ale zawołał na nią i rzekł: „Weź, proszę, dla mnie i kromkę chleba”. [Oto słowo Boże]
więcej...
 

KOMENTARZ DO CZYTAŃ
ks. Marian Łękawa SAC

XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA - ROK B – 8 listopada 2009 r.

Woźnica Jankiel kupił na jarmarku konia. Uradowany wracał do domu. Nagle zerwała się gwałtowna burza. Spłoszony koń pędził jak szalony. Żyd trzymając w drżących rękach lejce widział, że sytuacja staje się coraz groźniejsza. Lada moment może zginąć. Złożył więc takie ślubowanie: „Panie Boże! Jeżeli mnie ocalisz, to nie później jak jutro sprzedam konia, a utargowane pieniądze przekażę na budowę synagogi”... Burza ucichła i koń zwalniając swój bieg szczęśliwie dowiózł woźnicę do domu.

więcej...
 

ŚWIĘTY TYGODNIA

10 listopada
święty Leon Wielki
papież i doktor Kościoła

Leon urodził się około 400 r. w Toskanii. Był synem Kwityniana. Papież Celestyn I mianował go archidiakonem. Od młodości wyróżniał się tak wielką erudycją i zdolnościami dyplomatycznymi, że wysyłany był przez papieża do ważnych misji. Na jego polecenie udał się m.in. z poufną misją do św. Augustyna, biskupa Hippony. Kiedy przebywał jako legat w Galii, został obrany papieżem (440) po śmierci Sykstusa III.
więcej...
 


PEŁNY TEKST

CZYTANIA LITURGICZNE

32. NIEDZIELA ZWYKŁA – ROK B – 8 listopada 2009 r.
PIERWSZE CZYTANIE Z PIERWSZEJ KSIĘGI KRÓLEWSKIEJ
1 Krl 17,10-16
Uboga wdowa karmi Eliasza

Prorok Eliasz poszedł do Sarepty. Kiedy wchodził do bramy tego miasta, pewna wdowa zbierała tam sobie drwa. Wiec zawołał ją i powiedział: „Daj mi, proszę, trochę wody w naczyniu, abym się napił”. Ona zaś zaraz poszła, aby jej nabrać, ale zawołał na nią i rzekł: „Weź, proszę, dla mnie i kromkę chleba”.
Na to odrzekła: „Na życie Pana, twego Boga, już nie mam pieczywa, tylko garść mąki w dzbanie i trochę oliwy w baryłce. Właśnie zbieram kilka kawałków drewna i kiedy przyjdę, przyrządzę sobie i memu synowi strawę. Zjemy to, a potem pomrzemy”. Eliasz zaś jej powiedział: „Nie bój się! Idź, zrób, jak rzekłaś; tylko najpierw zrób z tego mały podpłomyk dla mnie i wtedy mi przyniesiesz. A sobie i twemu synowi zrobisz potem. Bo Pan, Bóg Izraela, rzekł tak: «Dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia, w którym Pan spuści deszcz na ziemię»”. Poszła więc i zrobiła, jak Eliasz powiedział, a potem zjadł on i ona oraz jej syn, i tak było co dzień. Dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się według obietnicy, którą Pan wypowiedział przez Eliasza. [Oto słowo Boże]

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 146,6c-7.8-9a.9bc-10


REFREN: Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego

On wiary dochowuje na wieki,
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
chlebem karmi głodnych,
wypuszcza na wolność więźniów.


Pan przywraca wzrok ociemniałym,
Pan dźwiga poniżonych,
Pan kocha sprawiedliwych.
Pan strzeże przybyszów.


Ochrania sierotę i wdowę,
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki,
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

DRUGIE CZYTANIE Z LISTU DO HEBRAJCZYKÓW
Hbr 9,24-28
Jedyna ofiara Chrystusa

Chrystus wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej świątyni, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, nie po to, aby się często miał ofiarować jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą. Inaczej musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz, na końcu wieków, na zgładzenie grzechów przez ofiarę z samego siebie. A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. [Oto słowo Boże]

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 5,3

Alleluja, alleluja, alleluja.
Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA WEDŁUG ŚWIĘTEGO MARKA
Mk 12,38-44
Wdowi grosz

Jezus nauczając mówił do zgromadzonych: „Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”. Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie”. [Oto słowo Pańskie]


KOMENTARZ DO CZYTAŃ
ks. Marian Łękawa SAC

XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA - ROK B – 8 listopada 2009 r.

Woźnica Jankiel kupił na jarmarku konia. Uradowany wracał do domu. Nagle zerwała się gwałtowna burza. Spłoszony koń pędził jak szalony. Żyd trzymając w drżących rękach lejce widział, że sytuacja staje się coraz groźniejsza. Lada moment może zginąć. Złożył więc takie ślubowanie: „Panie Boże! Jeżeli mnie ocalisz, to nie później jak jutro sprzedam konia, a utargowane pieniądze przekażę na budowę synagogi”... Burza ucichła i koń zwalniając swój bieg szczęśliwie dowiózł woźnicę do domu.
Nazajutrz Jankiel był już na rynku. W jednej ręce trzymał konia za uzdę, a w drugiej pod pachą – kurę.
- Czy ten koń na sprzedaż? - zapytał go jakiś gospodarz.
- Tak, ale tylko razem z kurą.
- A ile żądacie za jedno i za drugie?
- Kura kosztuje trzydzieści rubli, a koń – trzydzieści kopiejek.
Dlaczego tak trudno człowiekowi jest ofiarować dar, nawet samemu Bogu?
Już prorok Malachiasz wypominał tę ludzką przewrotność: „Oto przynosicie na mój ołtarz potrawy skażone, a pytacie: Czym go skaziliśmy? Tym, że przynosząc je, niejako powiadacie: Oto stół Pański jest w pogardzie! Gdy bowiem przynosicie ślepe zwierzę na ofiarę, czyż nie jest to rzeczą złą? Albo gdy przynosicie chrome i chore, czyż to nic złego?”
W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus patrzy jak ludzie wrzucają pieniądze do skarbon, których wewnątrz świątyni było trzynaście ułożonych w kształcie trąb. I co zauważa - że bogaci wrzucają jedynie to co im zbywa, co nie jest dla nich żadną stratą, a jeszcze przy tym mogą się pokazać przed ludźmi, aby w ten sposób nasycić swoją próżność. Dlatego ocenia ich bardzo ostro: „Ci tym surowszy dostaną wyrok”.
Ale Pan Jezus nie zatrzymuje się na tej smutnej obserwacji, bo oto kieruje swoją uwagę na ubogą wdowę, która wrzuca do świątynnej skarbony dwa pieniążki. Polskie tłumaczenie dodaje: „czyli jeden grosz”. Chodzi o najmniejszą rzymską monetę ‘quadrans’, której wartość odpowiadała wówczas zapłacie za 10 minut pracy. Ta wdowa wrzuciła wszystko, co posiadała na swoje utrzymanie. I uczyniła to dobrowolnie i tak dyskretnie, że jedynie tylko Bóg mógł zauważyć jej uczynek spełniony z miłością i z taką całkowitą szczodrobliwością. Hans Urs von Balthasar w swoim komentarzu stawia ją wyżej od starotestamentowej wdowy z Sarepty Sydońskiej (dzisiejsze I Czytanie), bo tamta najpierw jest zrozpaczona żądaniem proroka Eliasza. Dopiero później okazuje mu posłuszeństwo. A ta ewangeliczna wdowa – nawet nie zamienia z nikim słowa. Również i Pan Jezus z nią nie rozmawia. Św. Cyprian, biskup i męczennik, napisał o niej: „Jakże błogosławiona jesteś, uboga wdowo, która jeszcze przed nadejściem Sądu zasłużyłaś sobie na pochwałę Sędziego!”
Pan Jezus swoim dzisiejszym nauczaniem zwraca moją uwagę nie tylko na motyw mojego dzielenia się, ale również żebym nie obawiał się dawać i to dawać wspaniałomyślnie. Jak bardzo potrzeba mi wciąż uczyć się coraz pełniej zawierzać Bożej dobroci. Bo gdy zejdę z tej drogi – pozostanę tylko ze swoim egoizmem. A wtedy tak łatwo można przeoczyć Jezusa, wciąż obecnego na ludzkich drogach. Albo i jeszcze gorzej - tak jak przydarzyło się mieszkańcom Nazaretu, kiedy to Pan Jezus na początku publicznej działalności musiał wypowiedzieć gorzkie słowa swoim krajanom: „Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepie Sydońskiej”. Na te słowa bardzo gniewnie zareagowali i to do tego stopnia, że wyprowadzili Pana Jezusa za miasto, aby Go strącić z góry. Furia z jaką wybuchli obnażyła prawdę o nich: nie byli zdolni do poświęceń wtedy, gdy przyszedł czas nawiedzenia, a potrafiła to uczynić pogardzana cudzoziemka.
Boże nawiedzenia wciąż się dokonują. Obym umiał rozpoznać Ciebie Panie i w drugim człowieku, który przyszedł nie w porę i w sytuacji, która nie jest po mojej myśli.
Ilustracją do dzisiejszego Bożego Słowa niech będzie takie opowiadanie z dawnych czasów, jak to król postanowił wybudować wspaniałą katedrę. Chciał przy tym jednak coś dla swojej chwały też zrobić, dlatego zarządził, że nikt w jego królestwie, pod groźbą surowej kary, niech się nie waży nawet złamanego grosza ofiarować na ten cel. Król chciał bowiem sam pokryć wszystkie koszta związane z budową. A miał z czego, bo skarbce królewskie w dawnych czasach nie były puste.
Kiedy katedra była już gotowa kazał wypisać złotymi literami nad głównym wejściem taki oto napis: „Ten wspaniały dom Boży jest dziełem samego tylko króla”.
Ale nazajutrz zdziwienie było ogromne, ponieważ na wyrytym kamieniu zamiast króla było wypisane imię biednej, starej wdowy z pobliskiej okolicy. Kamieniarze od razu musieli na powrót wykuć imię tylko króla. Niewiele to jednak pomogło, bo znowu pojawiło się imię owej staruszki. W końcu król nie wytrzymał, kazał odszukać i przyprowadzić przed swoje oblicze winowajczynię.
- Powiedz szczerze – zapytał monarcha drżącą i wystraszoną staruszkę – czy ofiarowałaś coś naprawdę na budowę kościoła?
Kobieta nie miała innego wyboru, rzuciła się więc do nóg króla i wyznała całą prawdę:
- Przebacz mi, mój panie królu. Zarabiam ciężko na chleb, cały Boży dzień siedzę z wrzecionami w ręku. Zaoszczędziłam trochę i chciałam chętnie ofiarować to na chwałę Boga. Znałam jednak twoje zakazy i bałam się kary. Dlatego kupiłam trochę siana i dałam je wołom, co ciągły kamienie na budowę tego wspaniałego kościoła. W ten sposób spełniło się moje pragnienie, a przy tym nie przekroczyłam twojego rozkazu.
Król zrozumiał swoją pychę i głupotę. Biedną starą wdowę obdarzył tak szczodrze, że do końca swojego życia nie musiała już pracować.

ŚWIĘTY TYGODNIA

10 listopada
święty Leon Wielki
papież i doktor Kościoła

Leon urodził się około 400 r. w Toskanii. Był synem Kwityniana. Papież Celestyn I mianował go archidiakonem. Od młodości wyróżniał się tak wielką erudycją i zdolnościami dyplomatycznymi, że wysyłany był przez papieża do ważnych misji. Na jego polecenie udał się m.in. z poufną misją do św. Augustyna, biskupa Hippony. Kiedy przebywał jako legat w Galii, został obrany papieżem (440) po śmierci Sykstusa III.
Jego pontyfikat przypadł na czasy licznych sporów teologicznych i zamieszania pośród hierarchii kościelnej. Musiał zwalczać liczne herezje. To wtedy Pelagiusz głosił, że Chrystus wcale nie przyniósł odkupienia z grzechów, a Nestoriusz twierdził, że w Jezusie mieszkały dwie osoby. Poprzez swoich legatów brał udział w soborze w Chalcedonie (451), który ustalił najważniejsze elementy doktryny chrystologicznej. W dogmatycznym liście Tomus do biskupa Konstantynopola Flawiana Leon I rozwinął naukę o dwóch naturach w Chrystusie. Sobór Chalcedoński przyjął wiarę w jednego Chrystusa w dwu naturach, obu niezmiennych i nieprzemieszczalnych, ale także nierozdwojonych i nierozdzielnych. Obie natury razem tworzyły jedną osobę.
Leon przeprowadził uznanie prymatu stolicy Piotrowej zarówno przez cesarza zachodniego Walentyniana III, jak i przez Konstantynopol. Leon wprowadził zasadę liturgicznej, kanonicznej i pastoralnej jedności Kościoła. Za jego czasów powstały pierwsze redakcje zbiorów oficjalnych modlitw liturgicznych w języku łacińskim. Bronił Italię i Rzym przed najazdami barbarzyńców. Wyjechał naprzeciw Attyli, króla Hunów, i jego wojskom, wstrzymał ich marsz i skłonił do odwrotu.
Papież był obrońcą kultury zachodniej. Jako pierwszy papież otrzymał przydomek "Wielki". Żył 70 lat, zmarł 10 listopada 461 r. w Rzymie. Został pochowany w bazylice św. Piotra. Zachowało się po nim 200 listów i 100 mów wygłoszonych do Rzymian podczas różnych świąt. Pozwalają one poznać wiedzę teologiczną papieża oraz ówczesne życie liturgiczne. W roku 1754 Benedykt XIV ogłosił go doktorem Kościoła. Na podstawie: www.brewiarz.pl/czytelnia
 Księgarnia Polska
 VERITAS
 63 Jeddo Road
 London W12 9EE
Godziny otwarcia:
Pon-Pt 9-18
Katolicka Agencja Informacyjna
Opoka laboratorium wiary i kultury
Stolica Apostolska Watykan
Biblia; niekomercyjny serwis biblijny
Katechizm Kościoła Katolickiego
Catholic Church in England and Wales
Catholic World News